TOMASZ NIECIK

tomasz niecik
 

Tomasz NIECIK Niecikowski to przede wszystkim artysta żywiołowy, a przez ekspresję ciała przejawia się jego żywa i gorąca osobowość. Zacząłem takim krótkim streszczeniem dlatego, bo chciałbym zaznaczyć, że poprzez jego osobowość najłatwiej jest zdefiniować tego artystę i tak też będę mu się przyglądał opisując historię tego chłopaka. Muzyka to wynik jego temperamentu.

Ogólnie, przy zbieraniu i wyborze materiału do tekstu uważam, że informacje na stronie samego artysty czy zespołu nie tyle przybliżają do zrozumienia fenomenu tego artysty czy zespołu, ale – w dobrym razie – nakreślają tylko formę, za pomocą której to można rozpocząć poszukiwania po rozległej krainie Internetu, by tam znaleźć wywiady i udziały w programach naszych podmiotów opisów, i w ten sposób, obserwując w ruchu i analizując wypowiedzi, chwytać zjawiska w ich niemal naturalnym środowisku i poddawać je obróbce pióra czy tangu klawiszy. Te meta-rozważania nad całym procesem tworzenia artykułów zdecydowałem się zamieścić po to, by zdobyć zrozumienie nie do końca logicznie prezentowanych tekstów, których struktura nie zawsze wygląda jak szkolne wypracowanie typu: wstęp + rozwinięcie + zakończenie. Forma nasza nie będzie formą stałą, a błędy stylistyczne i przydługawe zdania to coś, co Mr Coco Jamboo lubi najbardziej.

Tomasz NIECIK Niecikowski

Źródło: http://www.tomaszniecik.pl/

Tomasz NIECIK Niecikowski w stroju kawalerzysty

Jaki obraz Tomasza „Niecika” wyłania się z internetu, z jego strony głównej? Ano taki, że jest to artysta wielowymiarowy, z wszechstronną osobowością, który na koncertach potrafi wytworzyć wspaniałą atmosferę dobrej zabawy i humoru, a robi to za sprawą włożenia w ich wykonanie całego serca. Tak w skrócie na stronie NIECIKA wyjaśnia się jego fenomen jako lubianego artysty i showmana. Pamiętajmy o tych cechach, by móc je później skonfrontować z tym, co wyjdzie w praniu, tak jak na przesłuchaniu, tyle, że przesłuchiwać nie będę ja, ale różni prowadzący, ze swoimi atutami, mocnymi stronami, ale i słabościami, ułomnościami.

Tomasz NIECIK Niecikowski

Źródło: http://www.tomaszniecik.pl/

Tomasz NIECIK Niecikowski salutuje w stroju kawalerzysty

Co jeszcze można wyczytać na stronie, jakie fakty? Po pierwsze to, że na początku kariery był tancerzem komercyjnych produkcji. Po drugie, jego kariera tancerza dobiegła końca, i obecnie jest wokalistą, na którego koncie jest płyta pt. „Kawalerskie życie” oraz singiel pt. „Czarna Inez” zapowiadający drugi krążek. Po trzecie, podczas show artysty w trakcie koncertów integralną częścią widowiska są występy tancerzy, którzy współpracują z NIECIKIEM. Po czwarte, produkcję jego muzyki realizuje „jeden z najlepszych twórców dźwięku mijającej dekady”. A to wszystko ma sprawić, że zaczyna się nowa era, era Tomasza Niecikowskiego. Po szóste, Tomek pochodzi z Grajewa, ale o tym dowiedziałem się dopiero w czwartym odcinku programu „Łowy Króla Disco” stacji VIVA.

Te fakty i opisy są ambitne i sprawiają dobre wrażenie. Jednak internetowe przestrzenie wchłonąć mogą wszystko, a za pomocą słów stworzyć można cokolwiek. Wymaga to sprawdzenia.


Tomasz NIECIK mówi tak: „Chcę aby każdy kto będzie bawił się przy mojej muzyce, znalazł się po radosnej stronie życia”. Czy w podsumowaniu artykułu staniemy razem z Tomkiem po radosnej stronie życia? Jak zwykle, przeprowadzone śledztwo pokaże. Z początku jednak chciałbym się zapoznać z twórczością NIECIKA, by móc bez uprzedzeń spojrzeć na jego dorobek artystyczny, później prześwietlę jego osobę. Kawalerskie życie Okładka debiutanckiej płyty Tomasza NIECIKA Niecikowskiego pt. “Kawalerskie życie” Na stronie artysty można odsłuchać aż 23. utwory z debiutanckiej płyty pt. „Kawalerskie życie” oraz 10. remiksów. Oficjalna premiera płyty odbyła się 20 lipca 2009 roku. Widać, że artysta jest płodny. Jaki jednak owoc stał się jego udziałem? 1. „Szubi dubi” to kawałek z wolna rozpędzający się, ale uderzający niemal rapowaniem artysty, który bawi się słowami poprzez tytułową frazę „szubi dubi”, która pozwala mu obracać sensem w stronę kobiety, jak obraca się przed kobietą wszystkimi atutami, by ją zwabić. Czy Ona odda siebie za te sztuczki prestidigitatora? Tego nie wiemy. Wiemy jednak, że piosenka jest udana. 2. „Kawalerzy” to bitowa przepychanka czy wojskowy marsz, które mają przekazać, że „kawalerzy” czy „kawalerskie życie” są górą, że kawalerzy niczym wojacy potrafią bronić jeden drugiego i jeden za drugiego niemal oddać życie. Młodość jest przywilejem kawalera, kawaler czerpie w pełni z młodości. Kawalerskie życie jest w porządku. 3. 4 razy po 2 razy” to napadająca kawalkada pytań, które skierowują w stronę niezwykłej wydajności seksualnej. Jest wiele zachowań wydających się niewłaściwymi w różnych sytuacjach z kobietami, ale okazuje się, że te zachowania takimi nie są, jakimi wydawały się pierwotnie. Przy kobietach można wszystko, z nimi można wiele. Można je zaprosić do taksówki, upiec na pierwszej randce dwa kurczaki z rożna, wspomóc się trunkiem przed pierwszym pocałunkiem, „przyszpanować” na furmance, można to robić cztery razy po dwa razy, a i tak się nie znudzi. Można robić z kobietami albo przy nich wszystko, na co tylko wyobraźnia pozwoli, ale trzeba spełnić tylko jeden mały warunek: trzeba być Tomaszem Niecikowskim. 4. „Czarna Inez” to klubowa muzyka nafaszerowana bitami, jak jeż kolcami. „Czarna Inez” to wymarzona, rozpalająca zmysły, sprawiająca, że noce są długie, a dnie krótkie, piękna kobieta. Jest tak wspaniała, że jej atrybutem jest władza nad mężczyzną, której może użyć do tego, by żądać czego chce. Taka jest Czarna Inez. 5. „Król disco” to nie tyle niekwestionowany lider polskiej muzyki tanecznej, ale to chłopak, który w marzeniach może być tym, kim chce, może zostać nawet królem disco i zabrać partnerkę do tańca, by zrozumiała, że obydwoje są dla siebie, jak gwiazdy na niebie. Piosenka bardzo udana, a refren wspaniały. Tak wspaniały, że Mr Coco Jamboo poczuł się jak król tanecznego parkietu, gdzie parkietem jest klawiatura, a tańczą słowa i sensy. 6. „Mr. Lover” to, jak nietrudno się domyślić, nazwa kochanka, którą nadała mu jego kochanica, albo, mówiąc mniej staroświecko, partnerka seksualna. To ktoś, kto od podszewki zna sztukę uwodzenia, i każda kobieta może być tylko jego, gdy tylko tego zechce. Jego zasadą jest dobra jakość, a więc zapewne satysfakcja z udanego pożycia z Mr. Lover’em jest gwarantowana, jak gwarantowane są literki „E” na etykietach w polskich dyskontowych produktach spożywczych. 7. „Kochaj i szalej” to piękna i romantyczna podróż w relacje międzyludzkie, których główną osnową jest miłość. On jest dla Niej, a Ona dla Niego. Całe niebo potrafi On zhandlować za błękit Jej oczu. Potrafi także ubrać siedmiomilowe buty, by pokonać tysiąc mil i być z Nią. Miłość i szaleństwo to dwa ziomki, których nie obchodzi to, co później. Marzenia i pragnienia się łączą i z tej koincydencji jesteśmy już tylko My. Po prostu, kochaj i szalej. Pięknie się to nam układa. 8. „Serce moje płacze” za Jej zapachem na pościeli, za efemerycznym śladem po Niej, który wskazuje na istnienie tej jedynej, której już nie ma. Tęsknota to uczucie, które najsprawniej resocjalizuje niepoprawnego wychowanka własnych pragnień i zachcianek, jakiego zgubną nauczycielką najprawdopodobniej była Zdrada. Miejmy nadzieję, że szczery rachunek sumienia i chęć poprawy sprawią to, iż ich drogi się ponownie skrzyżują, a smak Jej ust nie będzie tylko wspomnieniem, a będzie jak najbardziej realny. 9. „Faceci” teraz wchodzą do gry. Mocne brzmienie zwiastuje mocne wejście facetów, którzy na widok kobiet ślinią się jak psy, a kłamstwem karmią własne zdobycze, które jedzą im z łap, ups, z rąk. Uwieść kobietę i zostawić, to łatwy poradnik postępowania każdego z nich. To, co lubią, to bujać, wyspać się i dobrze zjeść. Nie wróży to dobrze dla kobiet, które chcą poznać księcia z bajki, ale tacy już są faceci XXI wieku. To nie poeci, ale pożeracze serc, niewieścich i niewinnych serc. Tacy są faceci. 10. „Shake Your Ass” to nie tyle bas, ale szybki numer, którego głównym celem jest zachęcenie dziewczyn do poruszania w rytmie muzyki tylną częścią ciała, by tak cała wirowała, jak by nuta chciała i do tego zachęcała. I choć w angielskim jestem słaby, to mogę zdradzić bez obawy, że treści tu więcej nie znajdziesz, oprócz ruchu i muzyki dance. 11. „Pokochaj mnie” to diametralna odmiana, bo kiedy to trzęsienie tyłkiem się znudzi, zajrzysz niechybnie chyłkiem, by zostać nakarmiona, nie tanią rozrywką i tandetą, ale miłością. I być może pokochasz Jego, który serce odda swe, pójdzie za Tobą Bóg wie, gdzie, wyspę marzeń ofiaruje Ci, dołoży milion skarbów, przejdzie za Tobą tysiąc mil. Czy ta transakcja dobiegnie końca? Czy dziewczyna skusi się na taki transfer dóbr? Nie wiem, bo pokazuje mi się komunikat: „Please Wait” i tak już długą, albo za długą, chwilę. 12. „Nic się nie stało”, ale czy na pewno? Chyba nie, bo wiele się stało. Kibicowska przyśpiewka w wykonaniu NIECIKA brzmi jakoś nieprzekonująco i zastanawiam się, czy nie ma tu drugiego dna, że właśnie pod tym „nic się stało” nie kryje się coś, co się stało. Po roku 2012 możemy powiedzieć, że oj, stało się, stało, nazbyt wiele się stało, i mam wielkie obawy, żeby tak, jak się stało, już na zawsze nie zostało. Polska!!! Gola!!! 13. „Gienia” to dziewczyna jak z marzenia, i nie ma co się przejmować, że zostanie sama. On bowiem nigdy nie zostawi Ją. O Gienię się walczy do samego końca, Ona jest bowiem jak Lenin z moskiewskiego mauzoleum, nigdy nie zmienia się. Jest jednak znacznie piękniejsza od Lenina, i to wystarczy, bo to Gienia. Taka sobie piosenka, ale przecież wszystkie nie mogą być dobre. 14. „Tego nam potrzeba” to swoisty wykaz rzeczy, które nam potrzeba, a potrzeba nam: czystej adrenaliny, klasy odrobiny, ostrej podniety, miłości kobiety, zatrzymać czas, smaku euforii, bazy na Neptunie, wczasów na lagunie, przyjaciół prawdziwych, czy układów uczciwych. Jedne rzeczy są w zasięgu ręki, albo już je posiadamy, inne są zupełnie poza naszym zasięgiem, ale jedno jest pewne, wyobraźni i pomysłów temu chłopakowi nie brakuje. Mimo wszystko piosenka w miarę dobra. 15. „Młodzi górą” są. Zawsze tak uważałem, dopóki granica mojej młodości niebezpiecznie zaczynała się rozciągać, na co zawsze znajdowałem jakieś wytłumaczenie czy racjonalizację. Młodość jest piękna, niepokorna, odważna, a świat leży przed młodością otworem. Krótko: młodzi górą! Jednak piosenka jakoś szczególnie do gustu mi nie przypadła. Ot, taki sobie hołd młodości. 16. „Sexy babe” chłop miał i se ją … Co poradzić, taka mnie niecenzuralna myśl opętała po przeczytaniu tytułu tej piosenki. Niecikowa „sexy babe” siedzi mu mocno w głowie, bo wypełnia jego sny, rozpala zmysły, gotuje krew, i chyba nic dodać, nic ująć. Taka łupanka o wiadomo czym, wiadomo z jakiego powodu i z wiadomym zakończeniem. Ach, młodość ma swoje prawa, jak i swoje nieskrępowane potrzeby, które domagają się bezwarunkowego ujścia, nawet, jeśli ujście to ma być zrobione w jakikolwiek sposób. Nie jest to utwór, który poleciłbym Czytelnikom i Słuchaczom. 17. „Mój lans” za to, to bardzo dobry początek i środek, i koniec także. Wreszcie jakaś odmiana. Lans elektryzuje, a każda niunia to poczuje. Słowa proste, acz dobitne. Gdy nadmiar energii nie daje spokoju, najlepiej dać sobie czas na lans, nawet wtedy, gdy wpadnie się w trans. „Lans” to słowo kluczowe dzisiejszej kultury, które wiele ułatwia, otwiera wiele drzwi, tych większych i mniejszych. Otwiera także kobiece serca, a na pewno to, na czym chłopakom najbardziej zależy. Czy jednak warto zawsze iść tą drogą? Osobiście uważam lans za środek mocno przereklamowany, ale być może myślę tak dlatego, że nie mam już dwudziestu lat. Och, zebrało się Panu Coco Jamboo na wspominki o wieku. Nie wiem, co mnie opętało. Wiem jedno, piosenka, po kilku słabszych, jest mocna, i oczywiście nie jest tu mowa o alkoholu. 18. „Jeżeli to” to taki utwór/wyliczanka, w którym zamieszczone są wszystkie interesujące wartości, jakim hołduje autor tekstu. Z tych interesujących dla mnie mogę wymienić koniec/jeszcze raz, piękność/Ty, muza/pełna moc albo wino/dobry smak. Jeśli nie wiecie, w jaką grę teraz gram, to posłuchajcie tego utworu i odpowiedzcie na pytanie: czy jest Was dwóch? 19. „Jak zdobyć Ciebie mam” to (pierwsze, co pomyślałem) piosenka poradnik. Ale nie do końca. Jej widok podnieca Go, tak bardzo, że nazywa Ją swoim przeznaczeniem, i pyta, jak Ją zdobyć ma. Gdy Ją zdobędzie, pieścić Jej ciało będzie. Na zawsze. Chyba, że Ona się zestarzeje i ciało nie będzie już nadawało się do pieszczot. Przynajmniej tak namiętnych, o jakich śpiewa się w tej piosence. Ale to już moja smętna refleksja czy osobista wycieczka. Utwór bardzo dobry i daje się słuchać gładko i namiętnie, jak gładka i namiętna musi być Ona, by napisać o Niej piosenkę. Ach, pozazdrościć! 20. „Symfonia zmysłów” to tytuł wskazujący na wyższy poziom muzyczny. Czy tak jest istotnie? Wszystko zaczyna się recytatywem, który przechodzi w rapowanie, aby następnie odmienić się w wokal spokojny i śpiewny niemal, którego nie spodziewałbym się po Tomaszu. Treść nawiązuje do Niej Jedynej, szeptem uspokajającej, w oczach mającej cały świat, budzącej zawsze nadzieję i dającej spełnienie. Noo, Panu Coco Jamboo to się podoba. Mnie „Symfonia zmysłów” dała spełnienie i żadnych roszczeń co do domniemanego braku talentu u Niecika nie wnoszę. Jak powiada jeden z moich wytrwałych komentatorów na fan page’u IDP, cytuję: „Super”. 21. „Do szczęścia” mi już wiele po uprzedniej piosence nie potrzeba. Nie wiem, czy tak działają Zbożowe Bonitki z Biedronki, które akurat teraz spożywam, czy wznoszący się poziom ostatnich piosenek? Wiem za to jedno, że za reklamę obydwu mi nikt nie płaci, więc chyba jest szczera. I rzeczywiście, skupiając się teraz nad słowami piosenki, refren traktuje o szczęściu, do którego wiele nie potrzeba. A to wszystko jest za Jej sprawą, która jest magiczna jak sen. Za Tę wymarzoną On może dać Jej tylko siebie, niewiele, ale może to wystarczy, by skraść anioła. Wiele do szczęścia Mu nie potrzeba, ale trochę do tego potrzeba, bo zdarzają się i kłótnie, które trzeba przezwyciężyć. Całość ciekawa i pokazuje innego NIECIKA, z poetycką twarzą. 22. „Nie odchodź” to również poetycka opowieść, a jest o Niej, która pojawiła się znienacka i dodała wartości mężczyźnie. Teraz chce odejść, tylko dlaczego? Tego się nie dowiadujemy, ale wiemy, że odeszła. Skończyło się to, co najpiękniejsze, pozostały tylko po Niej listy i wiersze. Czy wróci? Wątpię, ale wszystko ładne, liryczne, wolne i wprawiające w zadumę. Jak to był cel autora, to gratuluję, udało się. 23. „Rezerwiści” to kawałek podobny do „Kawalerów”. Nigdy nie byłem w wojsku, co wstyd przyznać, i nie mogę odnieść się merytorycznie do tekstu tego utworu, czy jest on w części zbieżny z jakąś wojskową piosenką, jednak wszystko na to wskazuje, że tak. Prawdopodobnie jest to zmieniony utwór wojskowy, do którego Tomek dodał kilka swoich pomysłów. Mnie taka tematyka nie bardzo się podoba, ale pewnie znajdzie ona własne grono odbiorców. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby Tomek siedział w więzieniu. Na stronie Tomka NIECIKA można znaleźć także remiksy do piosenek: „Mr Lover”, „Szubi dubi”, „Czarna Inez”, „Kawalerzy” czy „4 razy po 2 razy”, które zrobili (kolejność dowolna): Dj Mysz, Jam.boxx, Dj BooM, Mister Night Studio, Stavros czy Marco van Dj.

Tomasz NIECIK Niecikowski

Źródło: http://www.facebook.com/pages/Tomasz-Niecik/305306796217

Tomasz NIECIK Niecikowski W marcu 2011 roku pojawiła się druga płyta Tomasza Niecikowskiego pt. „Cztery osiemnastki”. Znajduje się na niej 19. utworów, takich jak: (1) tytułowa i mega-przebojowa „Cztery osiemnastki”, która opowiada historię czterech 18” w samochodzie bohatera; jedni widzą w nich koła samochodu, drudzy seksowne dziewczyny; (2) „Tutti frutti”, tak kolorowa i owocowa, jak jej tytuł; jest energiczna, taneczna, bez zahamowania i z podmuchem; całość na pewno smaczna i interesująca; (3) szkoleniowa „Instruktor sex”, po której wysłuchaniu można nauczyć się nowych seksualno-fitnessowych ćwiczeń, albo przynajmniej wysłuchać, co umie tytułowy instruktor; (4) „Lovelas”, love, love-las, który każdą Olę zniewoli i każdą dziewicę zachwyci; kawałek wpadający w ucho; (5) wakacyjna „Frutti di mare”, która niemal po włosku zachwala owoce morza, a może to, co nadaje się do łoża?; (6) wyjątkowa i podobająca się Panu Coco Jamboo „Ta jedyna”, którą NIECIK próbuje skraść ze snów i nadać jej realnym istnieniem światu powagę; (7) skoczna, niemal w stylu lat 90. „Czy te oczy mogą kłamać?”, której jedynym celem jest to, by zostać z Nią sam na sam; oczy kłamią nawet wtedy, gdy zapewniają, że to jest niemożliwe; ot, taka sztuczka podrywacza; (8) wciągająca „Co Ty na to?”, która prezentuje Jego jako wartego Jej względów; krótko: mała nie rób scen i bierz Go bez względu na swoją zmienność; taka okazja może się nie powtórzyć!; (9) absorbująca „Stówa”, która bawi się całą sforą znaczeń; czy „stówa” wystarczy, czy może będzie obsuwa?; ważne, by było na poboczu i by się nie bać; (10) świetna i zręczna „Renia Graboska”, boska pomoc dla znudzonych i samotnych; (11) romantyczna „Z miliona gwiazd”, rapująca o miłości, potwierdzająca to, co Ona lubi najbardziej: być wyjątkową; (12) niemal „adehadyczna” (wybaczcie za neologizm) „Wybacz mi”, prosząca o jeszcze jedną szansę, o wybaczenie; (13) nostalgiczna „Zakochaj się” (remiks Stavros Rocky’ego), szukająca trwalszej miłości i „powtórki z rozrywki”; czy jednak można zakochać się jeszcze raz w tej samej osobie? Jeśli tak, to na pewno nie będzie to miłość taka sama, jak poprzednia; (14) smutna, acz piękna „Emigracja”, do bólu prawdziwa, ciężka, niestety konieczna; (15) auto-reklamująca i szpanerska „Grajewo”, chociaż ciekawa z frazą „Grajewo graj”, rozbujana i nowatorska; numer bardzo dobry; po tej piosence Tomek, jak marzył w jednym z wywiadów, na pewno zostać może burmistrzem Grajewa; (16) remiks „Czterech osiemnastek” Stavrosa G-Shock; (17) remiks „Kawalów” w wersji Jam. Boxx; (18) remiks „4 razy po 2 razy” oraz (19) remiks Stavrosa do piosenki „Zakochaj się”. Myślę, że sama treść piosenek powiedziała wiele o ich autorze. Teraz chciałbym się skupić na najważniejszych produkcjach telewizyjnych i artykułach prasowych, w których Tomek Niecikowski wziął udział albo został opisany, by później przejść do omówienia jego teledysków, czyli najsmaczniejszego kąska twórczości.

Tomasz NIECIK Niecikowski

Źródło: http://www.tomaszniecik.pl/

Tomasz NIECIK Niecikowski pozuje podczas sesji zdjęciowej 2 lipca 2009 roku Tomek Niecikowski był gościem w programie „Jasna strona miasta” Telewizji Białystok. Mówił w nim, że obecne disco-polo różni się od tego pierwotnego nurtu i jest muzyką zbliżoną do dance i o wyższym poziomie muzycznym od swojej pierwotnej wersji z lat 90. XX wieku. Tomasz opowiadał, że sam pisze teksty i tworzy muzykę. Przepisem dla niego na przebój jest tylko to, że musi on płynąć z serca, poza tym nie ma żadnego przepisu. Mowa w programie była o zbliżającej się premierze debiutanckiej płyty artysty, w której – o czym powiedział Tomasz – jest autorem wszystkich 23. piosenek, z tym, że utwór „4 razy po 2 razy” jest coverem. NIECIK wypowiadał się w programie bardzo świadomie i na koniec programu odpowiedział na pytanie redaktora o to, jakie ma ambicje, tłumacząc, że największą jego ambicją i pociechą będą uśmiechnięte twarze ludzi śpiewających jego piosenki. Ooo, tego, że Tomek uważał na zajęciach nie trzeba sprawdzać, widać bowiem znajomość socjotechniki. 7 kwietnia 2010 roku na kanale „Discostacji” ITV witryny YouTube.com (skrót: YT) ukazał się materiał filmowy z programu, na którym z Tomkiem rozmawiała Magda Jabłońska. Tomek promował płytę pt. „Kawalerskie życie”. Na pytanie prowadzącej Magdy o to, co rozumie przez pojęcie „artysta wielowymiarowy”, które to widnieje na stronie NIECIKA, Tomek wyjaśnia, że jest wokalistą, tekściarzem, tworzy muzykę, śpiewa a nawet jest kierowcą. NIECIK swoim zachowaniem potwierdził, że jest chłopakiem energicznym i żywiołowym. Pod koniec 2010 roku Tomek wziął udział w trzeciej edycji programu „Mam Talent” stacji TVN, w którym jurorami byli Kuba Wojewódzki, Agnieszka Chylińska i Małgorzata Foremniak. Wszedł na scenę z szerokim uśmiechem i w pełni ekscytacji. Wśród publiczności programu dało się zauważyć olbrzymi transparent z napisem o treści: „Tomasz Niecik. Kochamy Cię”. Zrobił show od samego początku, a jego dynamiczny charakter kipiał z ekranu. I choć z początku wokal nie wyszedł mu za dobrze, to całość, razem z tancerkami w żółtych kombinezonach kierowców rajdowych, była poprawna. Niestety, nie przeszedł do następnego etapu. Jurorzy wytykali mu błędy i próbowali go zdyskredytować. Jednak czas zawsze bywa sprawiedliwy i kiedy, powiem w zaufaniu, zobaczyłem jurorów w programie, to musiałem się przez chwilę zastanowić, jak nazywa się ta pani z serialu i ta wokalistka, która może kiedyś była bardzo popularna, jednak teraz jej piosenki nie są już tak dobre i cenione jak dawniej.

Tomasz NIECIK Niecikowski

Źródło: http://www.tomaszniecik.pl/

Tomasz NIECIK Niecikowski i jego charakterystyczny image sceniczny Co ciekawe, jak opisywała to wydarzenie „Wspolczesna.pl” (artykuł z dn. 12 października 2010 roku), Tomek nie zgłosił się sam do programu TVN, ale to pracownicy tej popularnej stacji odwiedzili kilka koncertów gwiazdy disco-polo, i byli w szoku, kiedy widzieli, jak młodzi ludzie bawią się podczas jego koncertów. Tomek, po wizycie na precastingu, wiedział, że stacja zaprosiła go do programu – jak sam określił – „dla fazy”, i że nie przejdzie do następnego etapu. Zdecydował się na wystąpienie w „Mam Talent”, bowiem miał wkrótce wydać płytę i zależało mu na pokazaniu się przed milionami widzów. Skoro jestem przy TVN-ie, to od razu odwiedzę program „Rozmowy w toku”, w którym Tomek wziął udział kilkakrotnie. Na stronie „Rozmów w toku” można znaleźć odpowiedzi Tomka na pytania fanów, które zostały zamieszczone w dniu 21 września 2012 roku. I tak, na pytanie o początek kariery i o wybór nurtu disco-polo, NIECIK odpowiedział, że zaczynał w wieku 16 lat, a jego przygoda ze sceną rozpoczęła się od tańca; później zainteresował się samplami i próbował za ich pomocą przelać rytm, który miał w głowie; jeśli chodzi o nurt disco-polo, to Tomek od początku nie miał wątpliwości, że taki rodzaj muzyki interesuje go najbardziej i że to chce robić. Odniósł się także do występu w programie „Mam Talent” stacji TVN: „Moja dewiza to zawsze być sobą, nikogo nie naśladować, trzeba być charakterystycznym! Mieć fajny strój sceniczny, poczucie humoru, osobowość! Nawet jak mnie zjechali w Mam Talent, to ja się zawziąłem i powiedziałem, że pokażę że potrafię śpiewać dla moich fanów. Trzeba być przebojowym i lubić to, co się robi”. Prywatnie Tomek umie i lubi gotować, a skończył nawet w tym kierunku szkołę o kierunku technologii żywienia; poszukuje także kandydatki na żonę, ale stawia jej jeden zasadniczy warunek: musi być przede wszystkim wierna. NIECIK skończył studia związane z zarządzaniem bezpieczeństwem państwa i był już jedną nogą w straży pożarnej, gdy okazało się, że jego hobby, jakim była wtedy muzyka, koncerty i sprzedaż płyt, dają mu nie tylko satysfakcję pozamaterialną, ale i finansową. Mówił także o sobie, że ma „lekkie ADHD” i z tym najbardziej z wszystkich wymienionych tu rzeczy należałoby się zgodzić. Tomasz świadomie kreuje swój wizerunek sceniczny i ma pomysł na siebie. Tym pomysłem jest bycie sobą, świadoma rezygnacja z naśladowania innych, a także wyróżnianie się poprzez m.in. „fajny” strój sceniczny, poczucie humoru i osobowość. Zdaje sobie także sprawę z tego, że teksty do piosenek muszą być tworzone w oparciu o żywy język, o slang, który nadaje smaku całości. Tomasz Niecikowski wziął udział w programie „Rozmowy w toku” Ewy Drzyzgi, jak wspomniałem wcześniej, kilkakrotnie, a odcinki, które obejrzałem, a które mnie zainteresowały ze względu na to, że są najbardziej aktualne, to „Tomek Niecik – I love you!” (odc. 2070) oraz „Chcę być gwiazdą jak Tomek Niecik!” (odc. 2122). W odcinku zatytułowanym „Tomek Niecik – I love you!” z 2012 roku uczył młodą dziewczynę ekspresyjnego tańca i dawał rady z pozycji discopolowego guru, zwłaszcza rady w dziedzinie uwodzenia. Był muzycznym instruktorem i zabrał ze sobą chętną na naukę pisania tekstu piosenki dziewczynę, która później z Tomkiem ją zaśpiewała (była to „Tutti frutti”). W tym czasie o miłości czy uwielbieniu do Tomka opowiadała jedna z jego zagorzałych fanek, która narzekała, że gwiazdor nie odpowiadał na wysłane mu na pocztę wiadomości e-mail. Tomek zareagował szybko i podpowiedział, jak ma wysyłać wiadomości, by zostały one zauważone z tysięcy innych, które dostaje. Jakoś Pan Coco Jamboo nie miał problemu z wysłaniem takiej wiadomości e-mail, by Tomek szybko ją zauważył i odpisał, choć, oczywiście, dotyczyła ona innej problematyki, niż te wiadomości, które były wysyłane przez zagorzałą fankę. Oj, było wesoło. W odcinku pt. „Chcę być gwiazdą jak Tomek Niecik!” z początku 2013 roku publiczność klaskała mocno, a Ewa była podekscytowana jak nigdy wcześniej. Tomasz wszedł żywiołowo na parkiet i zaczął śpiewać jedną ze swoich piosenek. Nie wiem, czy na widowni byli tylko jego fani, ale jeśli nie, to pełny szacunek. NIECIK usiadł na specjalnie przygotowanym tronie, a piękna blondynka zapewniała mu dopływ świeżego powietrza. Z Ewą Tomek spotkał się już kilkakrotnie, ale tym razem wystąpił w roli eksperta, co oznacza, że stacja zauważyła mocną pozycję gwiazdy – jak sam określił – muzyki „power dance”. Może nie będę komentował występu gości programu pt. „Będę gwiazdą jak Tomek Niecik!”, bo jest to poniżej progu mojej wrażliwości pisarskiej, i musiałbym czasem użyć takich słów, których mój edytor, jakim jest OpenOffice Writer, pewnie nie wytrzymałby i by się zwiesił, co zdarza się rzadko. Skupię się na Tomku. O pierwszej uczestniczce programu, tancerce na rurze, wypowiadał się niemal po dżentelmeńsku, jako o młodej i atrakcyjnej kobiecie. Innego gościa doskonale podsumowywał uśmiechem. Ogólnie jednak Tomek dawał dobre rady początkującym wokalistom i zdawał się być jak starszy brat, który chce pomóc. Ciekawe było końcowe podsumowanie Ewy Drzyzgi, które cytuję: „Wielka kariera w branży disco-polo udaje się nielicznym, bo nie każdy ma w sobie idealną mieszankę talentu, charyzmy i wytrwałości. Nie każdemu dane jest porywać tłumy, ale sama miłość do muzyki też może dawać frajdę i zarażać innych pozytywną energią”. To było chyba o Tomku Niecikowskim, a jeżeli nie, to te słowa doskonale oddają jego osobę i działalność sceniczną. Niewątpliwie, najważniejszym przedsięwzięciem dla Tomka było wzięcie udziału w programie telewizyjnym pt. „Łowy Króla Disco” stacji VIVA, do którego nagrania rozpoczęły się w sierpniu 2011 roku. Program polegał w skrócie na tym, że Tomek miał za zadanie spośród dziewczyn biorących w nim udział wyłonić jedną, która stanie się królową króla disco i zawładnie sercem gwiazdora. Jak dowiedzieć się można z internetowego wydania „Wspolczesna.pl” z dn. 7 września 2011 roku, gaża za wzięcie udziału w programie dla Tomka wynosiła 150 tys. złotych, zaś dla jego mamy i przyjaciela – po ok. 30 tys. złotych. Można się z programu dowiedzieć, że Tomek jest entuzjastą sportów i szybkich samochodów, ale nade wszystko jest znawcą kobiet. W znalezieniu wybranki serca pomagali Tomkowi jego mama, Jagoda, której pragnieniem było to, by znalazł dziewczynę troskliwą, i przyjaciel Karol, który obiecał pomóc w poszukiwaniach, co – jak później będzie się można dowiedzieć – nie poszło mu za dobrze.

Logo programu "Łowy Króla Disco" stacji VIVA

Źródło: http://www.viva-tv.pl/programy/1315-lowy-krola-disco

Logotyp telewizyjnego programu pt. “Łowy Króla Disco” stacji VIVA, w którym Tomek NIECIK Niecikowski był główną postacią (grafika dzięki uprzejmości stacji VIVA – zob.: http://www.viva-tv.pl/programy/1315-lowy-krola-disco) W pierwszym odcinku poszukiwania królowej disco odbywały się podczas koncertu gwiazdy w Suchowoli. NIECIK przyjechał długą białą limuzyną i rozgrzewał publiczność tak mocno, że słychać było tylko piski kandydatek. Na casting zgłosiło się 21. dziewczyn, z których Tomek wybrał 15. Po konkurencji z tańcem pozostało już tylko 7. Mama skrzętnie doradzała Tomkowi, który z uwagą słuchał jej sugestii. Następna konkurencja pt. „Sam na sam” to był – o dziwo – test z wiedzy i osobowości. Do finału i konkurencji pt. „Mokre kociaki” przeszły 4. panie, których zadaniem miało być umycie wspomnianej wcześniej limuzyny. Oj, działo się, działo. Było gorąco. Wygrała bezpruderyjna Kasia. Tomek w debiutanckim odcinku okazał się człowiekiem skromnym, grzecznym i kulturalnym. Ogólne moje wrażenie było bardzo sympatyczne. Ciekawe, czy rozkręci się w kolejnych odsłonach programu? W drugim odcinku „Łowów Króla Disco” Tomek spotkał się z dziewczynami w klubie „Luna” w miejscowości o bajecznej nazwie Leokadiów w woj. lubelskim. Wedle mamy Tomka, jest on chłopakiem fajnym, wesołym, otwartym i potrafi dać kobiecie poczucie bezpieczeństwa. Pominę szczegółowy opis przebiegu odcinków, które możecie zobaczyć na stronie VIVA (http://www.viva-tv.pl/programy/1315-lowy-krola-disco), a skupię się na zachowaniu gwiazdora disco. Wejście Tomka w program, które było wyjściem z limuzyny, zaskoczyło wszystkich, a mnie najbardziej. Tomek ukazał się w stroju kawalerzysty, pewny siebie, przebojowy, podekscytowany. Nie dziwne, dziewczyny czekały t y l k o na niego. Tomek był podniecony i cieszył się z widoku pięknych dziewcząt, jednak ta radość nie trwała długo, bo musiały się one poddać „Ostremu cięciu”. Gwiazdor potrafił wybrnąć z ciętych ripost dziewczyn w rundzie „Sam na sam”. W ostatniej kategorii zawodów pt. „Lubię to” Tomek nie ukrywał zadowolenia z doznawanej przyjemności masażu, którą to fundowały mu kandydatki na królową, a jego wypowiedzi nie były niesmaczne. Odcinek wygrała Sylwia i to ona miała walczyć o serce swojego idola. W trzecim odcinku w zapowiedzi lektora Tomek został nazwany „gwiazdą nad gwiazdami, a sam powiedział o sobie, że jest wesoły, spontaniczny i kocha to, co w nim drzemie, a to wszystko stara się przekazać na scenie. Mówił także o sobie jak o romantyku. Odcinek był kręcony w Bojanowie na Podkarpaciu podczas „Dni Miodu”. Dziewczyny – jak ponownie zapewniał głos lektora – niemal mdlały pod sceną podczas wykonywania piosenki pt. „Cztery osiemnastki”. Jednak cztery osiemnastki z teledysku NIECIKA nie zrobiły na mnie takiego wrażenia, jak piękne dziewczyny z południowo-wschodniej części kraju, tej części kraju, w której Mr Coco Jamboo poznawał piękno kobiet. Tomek z odcinka na odcinek stawał się coraz bardziej pewny siebie i spokojniejszy. Pamiętał pewnie, że to on był tu gwiazdą. Odcinek trzeci wygrała słodka jak miód i kusząca jak kwiat pszczołę – Kasia. W czwartym odcinku programu „Łowy Króla Disco” Tomek zapewniał o szczerości poszukiwań królowej disco, która wedle jego gustu miała być wyrozumiała, ciepła i sympatyczna. Odcinek odbywał się w Wildze, kurorcie niedaleko Warszawy. Tomek rozpoczął after party w klubie „Mega Music”. Radość i zabawa publiczności nie była udawana. Tak się bawili fani NIECIKA! Tomek rozpoczął od skreślenia kilku kandydatek na stadionie, a później obserwował dziewczyny podczas zadania wymiany koła w samochodzie. Nie ukrywał, że dziewczyny mu się bardzo podobały. Nie dziwne, miały bowiem krótkie spódniczki mini i długie zwoje mózgowe (no bo poradziły sobie z problemem odwróconego koła). Ciekawa była odpowiedź jednej z uczestniczek na pytanie o to, ile ma członków ciała, kiedy to powiedziała, że nie ma żadnego. Zaczynałem się wtedy szczerze zastanawiać nad długością tych zwojów mózgowych. Tomek był w czwartym odcinku programu już w pełni wyluzowany, a nawet zdawał się bardziej zadziorny. Zrobił bardzo dobre wrażenie na uczestniczkach konkursu, nawet na tych, które odpadły. Podczas końcowego zadania król disco był tak zadowolony, że stał się na chwilę tygryskiem. Smaczny finał wygrała Asia.

Tomasz NIECIK Niecikowski

Źródło: http://www.tomaszniecik.pl/

Tomasz NIECIK Niecikowski W piątym odcinku Tomek Niecikowski nazwany był przez lektora „Disco Wysokością”. Pokazany był przez chwilę „od kuchni” kiedy to przygotowywał się do mowy początkowej. Jak na władcę przystało, udało mu to się świetnie, a tym razem zaprosił telewidzów do klubu „Sereno” w Gwoździanach. Poddane Tomka przybywały w rydwanach, a ich ekscytacja nie miała końca. Limuzyna z królem podjechała i została przywitana piskiem. Ale nie opon miejscowych pojazdów, a piskiem rozszalałych fanek. Selekcja naturalna była bezlitosna, a serca odrzuconych dosłownie i w przenośni pękały. Co one jednak mówiły o Tomku? Kasia, lat 19, uważała Tomka za sympatycznego faceta, Paulina, lat 19, sądziła, że Tomek lubi dobrą zabawę, Kasia, lat 18, uważała, że ma on bogatą osobowość, dla Ani, lat 24, Tomek wydawał się kimś, kto jest boski, słodki i seksowny. Czy jest na sali pan prokurator? Jeśli nie, to nie szkodzi, dziewczyny były pełnoletnie. Tomek doskonale się spisał w roli fotografa i wywołał u mnie odrobinę zazdrości. Kto nie chciałby być na jego miejscu? Lila, u la la. Odcinek wygrała Ania, ku uciesze wszystkich mundurowych. W szóstym odcinku Tomek opowiadał, że u kobiet lubi inteligencję, piękny uśmiech, wspaniałe oczy, seksi nogi oraz zgrabną pupcię. Oo, wygląda na to, że mamy coś ze sobą wspólnego. Tym razem łowy odbywały się w Kowalewie Dolnym. Tomek nie miał skrupułów przed oddawaniem autografów na piersiach fanek. Impreza odbyła się w klubie „Deep Energy”, a goście nie mieli powodów do narzekań. Jedna z fanek powiedziała o Tomku, że jest młodziutki, seksowny, zajebisty, boski i że nikt się do niego nie umywa. Faceci o nim mówili, że ma fajne piosenki, że jest w porządku gościem, że jest ekstra czy super. Tomek, przy konkurencji z jajem, nie żałował mocniejszych sformułowań i widać, że ciśnienie w programie rosło szybko. Dziewczyny nie popisały się intelektem, ale przecież to nie jest „Milion w rozumie”, ale wybór królowej dla króla disco. Ważne, że padło z ust NIECIKA pytanie do jednej z dziewczyn: „czy nie cisną cię majteczki?”. Pytanie było chyba na miejscu, bo po wielkim sprzątaniu pokoju króla widziałem wszystko u sprzątających dziewczyn, z wyjątkiem tej części garderoby. Odcinek wygrała Monika. Siódmy to przedostatni odcinek przed finałem. Wytworzyła się w nim taka dziwna sytuacja, w której część dziewczyn większą uwagę zwracała na Karola, a nie na Tomka. Nasunęła mi się wtedy myśl, jak Niecikowski poradzi sobie z tą sytuacją? Jego wypowiedź zaraz uspokoiła jednak atmosferę, bowiem zapewnił, że nie czuje oddechu rywala na plecach. Zdradził także, że miał w życiu wiele kobiet. Gwiazdor wystąpił w klubie „Reaktor” w Janowie, by następnego ranka poddać się zabiegom makijażystki. Było warto, bo Tomek świetnie się w tym odcinku bawił, był rozbierany, kokietowany i podrywany. Tak się rzucił w wir zabawy, że pytał już tylko o punkt G. Odcinek wygrała Ewelina. Odcinek ósmy to był odcinek finałowy. Przez program przewinęło się 400. dziewczyn, z których Tomek wybrał 7. finalistek. Osiem tygodni ciężkiej przeprawy zaowocowało finałowym łowem w Warszawie. Król siedział na tronie, a dziewczyny wybiegły z uśmiechem do władcy. Następne rozważania były jak najbardziej poważne. Tomek z przyjacielem poddawali w dyskusji wszelkie aspekty wyboru królowej, a gwiazda programu skupiała się na przyszłości i rodzinie. Autorzy programu wymyślili na finał test wierności, w którym dziewczyny zaproszone do klubu były podrywane przez zawodowych amantów, a wszystko filmowała ukryta kamera. Test nie wypadł dla finalistek dobrze. Dziewczyny próbowały wymazać złe wrażenie przygotowanym niewinnie śniadaniem. I chyba się nie spodziewały, że będą same słodkim dodatkiem, bowiem miały walczyć w kisielu. Jagoda, mama Tomka, skomentowała to dobitnie mówiąc, że dziewczyny go ruszały! Mówiąc szczerze, Pana Coco Jamboo dziewczyny również poruszyły. Telewizja, jak to telewizja, szukała sensacji i znalazła, robiąc z dwóch dziewcząt, które odmówiły walki w kisielu, kozły ofiarne. Finałowa kolacja zebrała przed talerzami siedem finalistek pragnących zostać królowymi, oraz Tomka, który miał podjąć najważniejszą w programie, a może nawet w życiu, decyzję. I moim zdaniem podjął bardzo dobrą decyzję i chyba jedyną rozsądną, jaką mógł podjąć. Wybrał Sylwię, która została królową disco! Na koniec tego trochę przydługiego fragmentu pokuszę się o krótkie podsumowanie. Abstrahując od całej formuły programu stacji VIVA, Tomek w programie ukazał mi się jako normalny chłopak, który nie wykorzystywał swojej silnej pozycji króla, i nie wykorzystywał okazji, by pokątnie podrywać dziewczyny, nie obrażał ich, nie poniżał. Był dojrzały w swoich wyborach i wypowiadał się rozsądnie. Nie lansował się niepotrzebnie i nie wygłupiał bez potrzeby. Ukazał się z sympatycznej strony i na razie zdał egzamin u Mr’a Coco Jamboo.


23 października 2011 roku w internetowym portalu informacyjnym „Wspolczesna.pl” pojawił się artykuł o Tomku. Dowiedzieć się tam było można o tym, że przez ostatnie półtora roku gwiazdor zarobił 450 tys. złotych, że zarobione na muzyce pieniądze zainwestował w działkę w Białymstoku i studio nagrań, że tancerzom płacił po 500 złotych za występ, że gdy miał 12 lat, to zostawił jego i rodzinę ich ojciec, oraz że zabezpieczył się w razie niepowodzenia w disco-polo, zdobywając wykształcenie magistra politologii z zakresu zarządzania bezpieczeństwem państwa oraz pedagogiki ze specjalizacją wychowania obronnego z problematyką przestępczości.

3 stycznia 2012 roku pojawił się materiał filmowy na kanale TV Jard w portalu YT, w którym w programie „Vanila Disco” gościem Iwony Zajączkowskiej-Rędzińskiej był Tomasz Niecikowski. To właściwie pani Iwona była gościem Tomka Niecikowskiego, który wystąpił w klubie „Prognozy” w Białymstoku podczas wieczoru z cyklu „Wysokie Obcasy”. Tomek dawał niezłe show, a pomagali mu w tym jego tancerze, którzy ubrani w stroje kawalerów wyglądali bardzo profesjonalnie. Pod koniec programu Tomek skomentował wrażenia po koncercie, które określił mianem „bombowe na maksa”, a publiczność nazwał „fenomenalną”. Co do planów prywatnych wymienił poszukiwanie żony, a zawodowych – wydanie płyty na wiosnę 2012 roku. Całość zakończył zagadkową frazą: „Joł sziekierap białasy!”, która chyba wiele mówi sama za siebie.

12 stycznia 2012 roku, tyle że rano, Tomek Niecikowski był gościem programu „Dzień dobry TVN”. Marcin Prokop pytał o marzenia gościa, a gość odpowiedział, że rozpoznawalność czyni go spełnionym człowiekiem. Niecikowski zapewniał, że muzykę disco-polo robił dla miłości, a reszta przyszła sama. Wspominał o swoim życiu, które niewiele się zmieniło po zdobyciu sławy. Pieniądze pożytkuje mądrze, m.in. wydając je na przeprowadzkę do mekki muzyki disco w Polsce, do Białegostoku. NIECIK skończył politologię i jest magistrem.

19 stycznia 2012 roku NIECIK pojawił się u Kuby Wojewódzkiego w jego autorskim programie w stacji TVN. Tomek był nazwany w zapowiedzi programu przez Wojewódzkiego „prawdziwą gwiazdą”, a wszystko za sprawą teledysku do piosenki pt. „Cztery osiemnastki”, którego popularność w witrynie YT przerosła wszelkie, nawet najbardziej optymistyczne, oczekiwania. Tomek jak zwykle był przebojowy, wręcz pozytywnie nabuzowany. Od samego początku wręcz czuł się jak „młody bóg”. Wojewódzki nazwał go „fenomenem”, a Tomek rzucał powiedzonkami na prawo i lewo. Opowiadał o największym swoim występie, gdzie na widowni było 35 tysięcy ludzi. Ogólne wrażenie było kosmiczne, i brakuje słów na opis tego wydarzenia. To trzeba koniecznie obejrzeć. U mnie Niecikowski uruchomił pozytywną fazę.

Tomek NIECIK Niecikowski z tancerzami z zespołu

Źródło: http://www.tomaszniecik.pl/

Tomasz NIECIK Niecikowski z tancerzami z zespołu

9 sierpnia 2012 roku na portalu Onet.pl pojawia się wywiad z Tomkiem.

Jego wstęp jest bardzo wymowny, więc pozwolę sobie go zacytować: „Z Tomaszem Niecikiem rozmawiam w jego Audi. Król Disco pędzi na kolejny koncert. Swój notes ma zapełniony dzień po dniu prawie do końca roku. Za plener bierze kilkanaście tysięcy złotych. Za koncert klubowy – nawet dziewięć. Nic więc dziwnego, że inni wykonawcy Disco Polo mają go za czarną owcę. Niecik się jednak nie przejmuje i robi swoje komercyjne hity, które podzieliły Polskę na pół. Po swojej stronie ma Kubę Wojewódzkiego i fanów”.

Opowiadał w rozmowie, że przez osiem czy dziewięć lat uczył się obsługi programów do produkcji muzyki, a teraz doszedł do takiej wprawy, że znani artyści polskiej sceny disco chcą, by został ich producentem muzycznym.

Ciekawym wątkiem rozmowy jest ten, który wskazuje na zawiść w branży. NIECIK mówił wprost, że zarabia kilkakrotnie więcej za jeden koncert, niż zespoły disco-polo, które są na rynku kilkanaście lat i że dostaje takie stawki jak zespół BOYS, który na swoją pozycję pracował 25 lat, on tylko 3! Tomek nazwał dobitnie zespoły, które sporo straciły na popularności, jako „game over stars”, stąd nie dziwne, że nie wszyscy darzą go jednakową sympatią.

Zdradził, że śpiewając o „czterech osiemnastkach” tak naprawdę śpiewa o kołach, które kupił sobie do Lexusa, że wybudował sobie „bardzo fajny” dom w centrum Białegostoku, i że granie traktuje jako biznes, a nie zabawę. Opowiadał o Sylwii, dziewczynie, którą wybrał w programie stacji VIVA pt. „Łowy Króla Disco”, i mówił, że spotykali się po programie kilkakrotnie, ale nic z tego nie wyszło, bowiem mieszkali od siebie za daleko. Program jednak, na co zwraca uwagę, przyniósł Tomkowi ogromny sukces i popularność, przez co stał się osobą powszechnie rozpoznawalną.

W rozmowie możemy dowiedzieć się także ciekawych rzeczy o relacjach Kuby Wojewódzkiego i Tomka. Opowiadał, że spotkał kiedyś Wojewódzkiego na imprezie w warszawskim „Capitolu”, który powiedział mu wtedy, cytuję: „Niecik, serio, naprawdę mi się podobasz, jesteś wyluzowany typ, luzak, naprawdę wiesz, na początku źle oceniłem twój wokal w >>Mam Talent<<, może się spiąłeś, może trema cię zjadła i troszkę ci pojechałem, ale widzę jakim jesteś człowiekiem, że naprawdę przemawiasz do młodzieży i ta twoja muzyka też za tobą przemawia”. Kuba powiedział także, że bardzo ceni Niecika i słuchał jego piosenki pt. „Cztery osiemnastki” w swoim sławnym już Ferrari. O występie w „Mam Talent” Niecikowski mówił, że był bardzo zmęczony, ale gdyby dostał się do kolejnego etapu, to jego fani pociągnęliby go aż do finału. Ja w to akurat potrafię uwierzyć.

Jeśli chodzi o dom w Białymstoku, to dla ciekawskich mogę dodać za portalem „Wspolczesna.pl” (z dn. 23 października 2011 roku), że działka liczy 1000 mkw. i kosztowała 350 tys. złotych.

A tak Tomek wypowiedział się o nurcie disco-polo: „Czyli ja czuję tą muzykę, ale jestem też tak naprawdę otwarty na inne gatunki muzyczne, bo tak naprawdę w swoim repertuarze mam na przykład utwór “Grajewo”, podjeżdżający pod hip-hop, jakie to diskopolo, można powiedzieć, że to hiphopolo, musi być komercyjne, bo jak coś nie jest komercyjnego w Polsce, to niestety, tylko i wyłącznie się śpiewa dla siebie, i z tego się nie ma żadnych profitów i żadnych korzyści i tego ludzie nie słuchają. Ludzie jednak lubią komercję. Dlatego też po to to robię. Przepraszam bardzo, ale tego dla siebie nie robię, robię to dla swoich fanów. Dla siebie może bym w ogóle jakąś inna muzykę robił. Może jakąś bardziej ambitną. Kiedyś zrobiłem kilka ambitnych utworów to od razu włożyłem je do szufladki. Na YouTube obejrzało je zaledwie sto tysięcy ludzi. To nic w porównaniu z milionami przy innych piosenkach”. Szczerość przede wszystkim!

Tomasz NIECIK Niecikowski

Źródło: http://www.tomaszniecik.pl/

Tomasz NIECIK Niecikowski ze szczerym spojrzeniem

2 września 2012 roku na kanale „BziCoolTV” portalu YT pojawił się wywiad z Tomkiem, który mówił o planach wydania swojej trzeciej płyty, a także o wywiadzie u Ewy Drzyzgi. Widać, że kariera Tomka przebiega pomyślnie. Komentuje także udział w programie stacji VIVA pt. „Łowy Króla Disco”, gdzie stwierdza, że mimo poszukiwań partnerki w programie, jest nadal kawalerem. Docenia także siłę internetu. O branży i sobie mówił żartobliwie, że jest disco-polo i NIECIK, a własną muzykę określił mianem „power dance”. Na zakończenie pozdrowił fanów, i życzył im dużo pięknych kobiet. Jeśli życzenia Tomka sprawdzają się tak, jak pięknie rozwija się jego kariera, to ja jako Mr Coco Jamboo od teraz zaliczam się do jego fanów.

28 września 2012 roku w „Dzień dobry TVN” gośćmi stacji TVN byli Zbyszek Perkowski (FOCUS), Radek Liszewski (WEEKEND) oraz Tomek NIECIK Niecikowski. Panowie zastanawiali się nad popularnością muzyki disco-polo, a także mówili o tym, kiedy to disco-polo zeszło do podziemi, a mimo tego poradziło sobie z trudnymi czasami, gdy telewizje nie promowały już tego nurtu. Tomek mówił o nieudanym występie w programie „Mam Talent” a na pytanie redaktora, czy jest muzykiem, odpowiedział, że jest showmanem. Chwalił się tym, że wykonał bardzo dużo koncertów w plenerze, a działa na rynku tylko trzy lata. Panowie mówili także o Białymstoku, stolicy polskiej muzyki disco-polo. Zachwalali bardziej profesjonalne tworzenie muzyki teraz, w porównaniu do lat 90. Mowa była również o tym, że stacje radiowe dyskryminują polską muzykę taneczną. Niewątpliwie poruszane przez nich wątki nie były wydumane, ale są prawdziwe i, niestety, nadal aktualne.

W niedzielę, 7 października 2012 roku, program „Uwaga! Kulisy Sławy” stacji TVN poświęcony był tematyce disco-polo. Główną gwiazdą programu był Tomasz Niecikowski. Wystąpiła w nim także Ola Dąbrowska z formacji SHINE.

Możemy w artykule poreportażowym opublikowanym 7 października 2012 roku na stronie uwaga.tvn.pl dowiedzieć się, że Tomek ukończył politologię na Politechnice w Białymstoku, że sprzedawał bieliznę oraz telefony komórkowe, że pracował normalnie jak inni i zarabiał 1200 złotych.

W materiale filmowym z niedzieli widać Tomka na planie teledysku do piosenki pt. „Zimny łokieć”. Artysta zdradził wtedy, jakie elementy są potrzebne do zrobienia dobrego teledysku: musi być charyzmatyczny wokalista, ekskluzywny samochód, „fajne” i kolorowe stroje, i „fajna” dziewczyna, choć może być ich więcej. Tomek zaprosił ekipę „Uwagi” do swojego mieszkania i pokazał Złotą Płytę za 100 tysięcy sprzedanych egzemplarzy krążka pt. „Kawalerskie życie”. Jak dobrze podsumował reporter TVN, w mieszkaniu panowało „kawalerskie życie”.

NIECIK mówił szczerze, że śpiewanie nie jest jego atutem, ale za to nadrabia tym, że jest showmanem. Opowiadał o swoich zarobkach, które teraz pozwalają mu na postawienie domu, kupienie samochodu, życie na poziomie.

Tomasz Niecikowski w materiale z programu „Uwaga!” udał się z ekipą telewizyjną do centrum Warszawy, gdzie puszczał z radioodbiornika swoje przeboje. O dziwo, ludzie rozpoznawali Tomka i podchodzili do niego po autografy. Widać było także na filmie Tomka podczas procesu tworzenia piosenki, która powstawała spontanicznie, podczas zabawy, a sam artysta mówił, że wczuwa się, jakby podrywał „laskę” na imprezie. Z podrywaniem dziewczyn nie ma chyba większych problemów, bowiem tworzone w ten sposób piosenki i teksty do piosenek są bardzo dobre. Tak dobre, że kochają je miliony. Mowa była także o tym, że rodzina nie wierzyła w przyszły sukces Tomka i śmiali się z tego. Teraz, sądząc po wypowiedziach mamy Tomka, był to strzał w dziesiątkę.

Tomasz NIECIK Niecikowski

Źródło: http://www.tomaszniecik.pl/

Tomasz NIECIK Niecikowski, w tle tancerze z zespołu

9 października 2012 roku ukazał się na stronie programu „Uwaga!” stacji TVN tekst, w którym zawarte są odpowiedzi Tomka udzielone na pytania z czatu z fanami. Z ciekawszych wątków to był ten, w którym opowiadał o swoim życiu, o tym, że w szkole występował w różnych przedstawieniach i wykonywał skecze, że słucha polskiego hip-hopu i mocnego rocka, że spędza czas na siłowni, trenuje kick boxing od 6 lat, że najbardziej szalonymi rzeczami, które zrobił w życiu było umówienie się z dwiema kobietami naraz oraz jazda samochodem z prędkością 220 km/h, że najbardziej jest dumny z hitu „Cztery osiemnastki”, że na bezludną wyspę zabrałby sprzęt do muzyki, 1000 płyt, dobrą kobietę i Jeepa, a opisałby siebie w pięciu następujących słowach: „szalony”, „pozytywnie zakręcony”, „lubiący dobrą zabawę”, „wrażliwy”, „odpowiedzialny”.

12 stycznia 2013 roku na łamach internetowego wydania „Super Expressu” ukazał się artykuł o Tomku, z którego dowiedziałem się jednej jedynej rzeczy: „Tomasz Niecik urodził się 28 lutego 1983”. Gratuluję zwięzłości.

Po tej kawalkadzie informacji, w poszukiwaniu których przewertowałem w wyszukiwarce Google pierwszych 50 stron z frazą „Tomasz Niecik”, a także portal YT, stronę Tomasza Niecikowskiego oraz inne dostępne mi źródła, czas na wisienkę na torcie, którą dla mnie (mam nadzieję, że także dla Was) są teledyski showmana z Grajewa. Dopiero po ich omówieniu pokuszę się o podsumowanie tej szerokiej, choć niezbyt długiej, kariery Tomasza NIECIKA Niecikowskiego.

Już na wstępie muszę przyznać, że zaczynam rozumieć fenomen Tomasza Niecikowskiego, jakim jest jego niezwykła popularność przy, zdaniem profesjonalistów, słabym warsztacie wokalnym. Oprócz jego wyrazistej osobowości, głównym elementem przyczyniającym się do sławy jest bardzo dużo ilość teledysków do piosenek. Wydaje się, że Tomek bardzo szybko zrozumiał, że dzisiejszy fan to przede wszystkim widz, i oprócz wchłaniania muzyki, potrzebuje wchłaniać obrazy.

Oficjalna premiera debiutanckiej płyty odbyła się 20 lipca 2009 roku, a już 5 kwietnia 2009 roku na kanale NawrotkaTv w YT pojawił się teledysk do pierwszego utworu na płycie pt. „Szubi dubi”. I choć materiał filmowy pozostawia wiele do życzenia, a dziewczyna z teledysku jest co najmniej przeciętna, to kierunek jest jak najbardziej prawidłowy – Tomek uczy się zdobywać wizję. Materiał obejrzało prawie 1,8 mln widzów, a głosy pozytywne/negatywne rozłożyły się w stosunku 3,5 do 1.

19 czerwca 2009 roku w kanale NawrotkaTv witryny YT pojawia się teledysk do piosenki pt. „Kochaj i szalej” z pierwszego albumu. Piosenka jest romantyczna, a teledysk lepszy od poprzedniego. Po prostu, chłopak spaceruje z dziewczyną, przytulają się, a za główny plan służy przyroda. Piosenka jest jednak mniej dynamiczna od poprzedniej, i to pewnie zaważyło na tym, że obejrzało ją tylko 0,69 mln widzów oceniając tak samo jak poprzednią – na 3,5 do 1 (pozytywne/negatywne oceny).

22 listopada 2009 roku w NawrotkaTv YT pojawia się teledysk do piosenki „Tutti frutti”, na którym nie ma dwuznaczności i udawania – tytułowe „Tutti frutti” to prezerwatywy. Dziewczyny uprawiają gimnastykę i prezentują śmiało wysportowane, ale okrągłe, ciała. To wystarczyło, by zdobyć ponad 2,21 mln odsłon, a tym samym pobić rekord oglądalności Tomka produkcji. Ocena produkcji nie była łaskawa, i ulokowała się w stosunku 1,75 do 1 (pozytywne/negatywne). Nieważne, liczba odsłon rosła. Trzeba pokazywać ciało, bo to się sprzedaje.

Tomek Niecikowski wyciągnął wnioski ze statystyk i około pół roku później, bo 21 kwietnia 2010 roku na kanale NawrotkaTv witryny YT opublikował historyczny i przełomowy teledysk do piosenki pt. „Cztery osiemnastki”. Materiał zdecydowanie różni się od poprzednich jakością produkcji, choć jedno pozostaje bez zmian – dziewczyny. Początek to wjazd Tomka małym bolidem wokół którego idą cztery dziewczyny ubrane w klasyczne krótkie spódniczki mini w kratkę oraz koszulki ledwie zasłaniające młode piersi. Tomek świetnie się prezentował w niebieskim kostiumie kierowcy rajdowego, a dziewczyny z pięknymi ciałami i trochę mniej pięknymi buziami robiły to, co ludzie chcą najbardziej oglądać, czyli tańczyły i uwodziły. Piękne kolory pasujące do siebie, prosta fabuła i te cztery osiemnastki, to wszystko stało się klasyką.

Tak swoje wrażenia po obejrzeniu teledysku opisał dziennikarz internetowego wydania dziennika „Fakt” (z dn. 20.09.2010 – cytat dosłowny): „Tomasz Niecik zabrał nas w prawdziwą jazdę bez powrotu. Po obejrzeniu jego teledysku nie jesteś już tymi samymi ludźmi. Jesteśmy inni – zmiażdżeni przekazem i porażeni obrazem!”.

Teledysk do tej pory obejrzało 13,45 mln osób (albo tyle odsłon), i choć oceniło go niezbyt łagodnie, bo w stosunku 2 do 1 (pozytywne/negatywne), to jednak sama liczba odsłon zrobiła takie wrażenie, że odtąd kariera Tomka nabrała swoistego rozpędu, a on sam nie mógł się odpędzić od telefonów z zaproszeniami do telewizyjnych studio i zaproszeniami do udzielania wywiadów prasie.

13 czerwca 2010 roku w kanale NawrotkaTv portalu YT pojawił się teledysk do piosenki pt. „Ta jedyna”, i ta jedyna data 13-go nie była chyba szczęśliwa, bo wideo obejrzało tylko 0,69 mln osób. Zauważyłem jednak pewną regułę: tam, gdzie ogląda wideo mniej osób, tam są wyższe jego oceny. Ocena wypadła znacznie lepiej niż ostatnio, bo ukształtowała się na poziomie 3,69 do 1 (pozytywne/negatywne). No cóż, jest to materiał do piosenki wolnej, romantycznej, a takie w wykonaniu Tomka znacznie gorzej się sprzedają. Mnie wideoklip się podobał i piosenka także z frazą: „świat bez Ciebie to żart”.

2 października 2010 roku na kanale PRESTIGEKlip witryny YT znaleźć można było teledysk do piosenki pt. „Instruktor sex”. Materiał zdawał się być dobry na klip: w tytule występowało przykuwające uwagę słowo „sex”, wystąpiły w nim bardzo atrakcyjne i młode dziewczyny w strojach policjantek i w kombinezonie kierowcy rajdowego, muzyka była szybka, Tomek był w stroju mechanika/instruktora seksu, było niemal wszystko. Jednak słowo „niemal” jest tu bardzo ważne. Teledysk okazał się dużą klapą w stosunku do wideoklipu „Cztery osiemnastki” i zanotował tylko 0,20 mln odsłon z oceną 3,5 do 1 (p/n). Coś nie zaskoczyło, choć dziewczyny były znacznie bardziej urokliwe niż poprzednie. Oceny także wyższe, jednak masowy odbiorca jakoś nie dotarł do tego materiału. Dziwne. Może błędem było to, że film nie został zamieszczony na kanale NawrtokaTv, który fani Niecikowskiego znali bardzo dobrze i byli do niego przyzwyczajeni?

Tomek chyba szybko skorygował swój błąd, bowiem już miesiąc później, 11 listopada 2010 roku na kanale NawrotkaTv witryny YT ukazał się teledysk do piosenki pt. „Lovelas”. Zdominowały go uśmiechnięte blondynki oraz Niecikowski w roli lowelasa. Scenerią było wnętrze hotelu, jednak najważniejszą dekoracją były rozbujane ciała tancerek/modelek. Żadnych rewelacji, po prostu uczta dla oczu. Teledysk obejrzało 1,07 mln widzów, a otrzymał notę w stosunku 2 do 1 (p/n).

28 listopada 2010 roku ukazał się teledysk w kanale NawrotkaTv YT do piosenki pt. „Frutti di mare”. Tomek łowił rybki, którymi okazały się dziewczyny, może może być. Szprotki lgnęły do NIECIKA, a raczej tańczyły w układzie niemal wojskowym. Była pianka w kąpieli, były uśmiechy tancerek, żywe kolory i mare. Materiał filmowy cieszył się podobnym powodzeniem przy 1,11
mln odsłon i 2,27 do 1 ocenach (pozytywnych/negatywnych).

21 stycznia 2011 roku można było w NawrotkaTv YT jako pierwszy obejrzeć teledysk do piosenki pt. „Grajewo”, który opowiada o rodzinnych stronach Niecikowskiego. W wideoklipie wystąpiły bardzo ładne dziewczyny z bardzo długimi nogami, a Tomek grał boksera. Nigdy wcześniej nie widziałem w produkcjach NIECIKA tak dalece wyeksponowanych pośladków modelki, pięknych pośladków. Piosenka, jedna z moich ulubionych, w konwencji hip-hopu. Wideo jest bardziej naturalne, oddające realia, tak jak naturalne i oddające realia są wideoklipy hip-hopowców. Mimo tego, nie spotkało się z dobrym odbiorem fanów notując 0,47 mln odsłon i tylko 1,16 do 1 ocen (pozytywnych/negatywnych). Mnie się bardzo podobał, ale co zrobić? Widocznie nie wszyscy są z Grajewa.

9 sierpnia 2011 roku na kanale spolprog YT ukazał się teledysk do piosenki pt. „Siedemnastki”. Piosenka zbudowana jest na dualnym podziale: siedemnastki/czterdziestki. Te pierwsze są szalone, te drugie – napalone. Dziewczyny w wideoklipie są chyba i szalone, i napalone. Pokazują pośladki i piersi, zajadają się lodami i wzajemnie całują. Są odważne i zwariowane. Pytanie tylko, czy są seksowne? Widzowie raczej byli zdania, że nie, bowiem głosowali w stosunku 0,9 do 1 na niekorzyść klipu, a także sama liczba odsłon jest jedną z najniższych, bo wynosi tylko 0,03 mln.

Pod koniec 2011 roku, dokładnie 21 grudnia, w kanale DreamLightzStudio YT pojawił się teledysk do piosenki pt. „Sexiaste koleżanki”. Nawiązywał on mocno do występu Tomka w „Łowach króla Disco” stacji VIVA. Można było w nim zobaczyć fragmenty z występu w telewizyjnym show, które aż nadto znam, bowiem obejrzałem pod rząd osiem odcinków. Dlatego też nie wydawał mi się ten materiał interesujący. Obejrzało go 0,84 mln widzów, a oceniło na 2 do 1.

4 marca 2012 roku na kanale NawrotkaTv YT wyemitowano materiał do piosenki pt. „”I Love You”. Tomek wystąpił w roli przystojnego pilota, a za mundurem, jak wiadomo, panny sznurem. I ustawiły się sznurem dziewczyny przybrane w mini-minówy z nogami jak śmigła boeinga. Feromony krążyły w powietrzu, gładkie brzuszki modelek wibrowały, tak jak wibrować musi samolot na chwilę przed startem. Teledysk obejrzało 0,73 mln widzów, zaś oceniło w stosunku 2 do 1.

Cztery dni później, bo 8 marca 2012 roku na kanale NawrotkaTv YT jako prezent na Dzień Kobiet ukazał się wideoklip do piosenki pt. „Sztuka”. NIECIK rozpoczął mocno „adehadeowo”, jakby wypił z dziesięć napojów energetyzujących, a w gwiazdą filmu okazała się kształtna brunetka w białej bieliźnie. Modelka miała taką figurę, że jakoś umknął mi Tomek w pomarańczowym podkoszulku. W wideoklipie można było obejrzeć fragmenty z programu pt. „Łowy Króla Disco”. Film obejrzało 0,84 mln widzów, a oceniło pozytywnie/negatywnie w stosunku 1,5 do 1. Trochę nisko.

Już dwa miesiące później, bo 11 mają 2012 roku w znanym kanale NawrotkaTv portalu YT można było obejrzeć klip do piosenki pt. „Twista Beat”. Materiał jest w konwencji westernowej, dosyć eksperymentalnej. Dziewczyny wypinały się do kamery, bardzo ładne zresztą, i kiwały ciałem do twista. Ich uroda jednak i odwaga w obnażaniu ciała nie pomogła temu eksperymentowi osiągnąć sukces, gdyż prawie nagie ciała dziewcząt obejrzało tylko 0,31 mln widzów, zaś głosów pozytywnych było niewiele więcej od negatywnych, bo 1.09 do 1. Widocznie zostały tu przekroczone granice dobrego smaku.

10 października 2012 roku na innym kanale, niż NawrotkaTv, bo na kanale fairplaycrew portalu YT został zamieszczony klip do piosenki pt. „Zimny łokieć”. Tomek wyjeżdża zabytkowym samochodem i spotyka na drodze dziewczynę przy zepsutym samochodzie. Tą dziewczyną jest wierna fanka Tomka, która w wywiadach przyznaje otwarcie, że kocha gwiazdora. Był to dla niej swoisty prezent, który przyjęła z radością. Niemniej jednak, mimo tego smaczku, teledysk nie wydaje się ciekawy i raczej nie pozostanie mi na długo w pamięci. Taka mała głupotka. Do tej pory zanotował 0,49 mln odsłon i ocen w stosunku 2,3 do 1.

Już 31 października 2012 pojawił się na kanale Micron Movies portalu YT głośny teledysk do piosenki pt. „Dziewczyna z Facebooka”. A jest on głośny nie tyle z powodu użycia w nazwie piosenki słowa, które oznacza bardzo popularny portal społecznościowy, ale popularnej dlatego, że wystąpiła w nim 20-letnia Paulina Świniarska z Wiechucic pod Sieradzem, która w lutym 2012 roku wystąpiła w rozbieranej sesji czasopisma dla panów „CKM”. Pisał o tym m.in. „Express Ilustrowany” w swoim internetowym wydaniu w dn. 7 listopada 2012 roku. Wideoklip bardzo nowatorski, kręcony w konwencji portalu społecznościowego. „Lubię to” to znane słowo-klucz, które osobom wtajemniczonym od razu zdradza przynależność do sieci. Paulina wstawia filmiki i fotki dla Tomka, Tomek jest tym zafascynowany. Po prostu „lubi to”. Mr Coco Jamboo także „lubi to”, u uu, u uu, o tak. I like this! Całość estetyczna i ciekawa. Teledysk obejrzało na razie tylko 0,29 mln osób, ale jest to materiał świeży, więc z pewnością ta liczba wzrośnie. Stosunek ocen: 2,4 do 1.

Ostatnim materiałem, o którym chciałbym opowiedzieć, jest najnowszy teledysk Tomka Niecikowskiego do piosenki pt. „Lalka”, który pojawił się 14 lutego 2013 roku na kanale Micron Movies portalu YT. Tomek wcielił się w rolę podglądacza, tancerza w czerwonej marynarce, chłopaka śledzącego dziewczynę, wreszcie młodzieńca zachwalającego urodę bohaterki piosenki. Dziewczyna ma wspaniałą figurę, i choć przez komentatorów YT oceniana jest jako dziewczyna mniej urokliwa niż bohaterki innych teledysków NIECIKA, to dla mnie Ona jest wystarczająco ładna, by zagrać w teledysku właśnie Tomasza Niecikowskiego. Klip został bardzo dobrze przyjęty ze stosunkiem głosów 5,82 do 1 i wyświetleniami z liczbą 0,15 mln w ciągu zaledwie miesiąca od ukazania się go w YT. Wydaje się zwrotem w dobrym kierunku i udowadnia, że charyzmatyczny i charakterystyczny Tomasz Niecikowski jeszcze się nie wypalił, i nie wyczerpał pomysłów na dobry teledysk. Powtórzenie jednak sukcesu „Czterech osiemnastek” będzie niezwykle trudne, aczkolwiek nie niemożliwe. Czas, jak zwykle, jest sprawiedliwym sędzią, i pokaże, kto tu miał rację.

Śledztwo na temat Tomka NIECIKA Niecikowskiego zostało doprowadzone do końca. Tomek ukazał się w nim jako autor ciekawych piosenek, z których „Król disco”, „Kochaj i szalej”, „Tego nam potrzeba”, „Mój lans”, „Jak zdobyć Ciebie mam”, „Symfonia zmysłów”, „Nie odchodź”, „Ta jedyna”, „Emigracja” czy „Grajewo” przypadły Panu Coco Jamboo szczególnie do gustu. Z opisanych teledysków to „Cztery osiemnastki”, „Ta jedyna”, „Instruktor Sex”, „Lovelas”, „Grajewo”, „I Love You”, „Dziewczyna z Facebooka” oraz „Lalka” były najbardziej zajmujące.

Jeśli miałbym opisać Tomka w kilku słowach/frazach, to użyłbym sformułowań: „adehadyczny” jak nieustanny ruch, energiczny jak napój energetyzujący, żywiołowy jak lawa, przebojowy jak przebój „Cztery osiemnastki” oraz szczery w swoim wizerunku jak zagubiony chłop może być w szczerym polu.

Tomasz NIECIK Niecikowski z tancerzami

Źródło: http://www.tomaszniecik.pl/

Tomasz NIECIK Niecikowski z tancerzami z zespołu

Tak naprawdę, to trudno spojrzeć na talent Tomka obiektywnie, bowiem z jednej strony można mu wytykać pewne braki techniczne, ale z drugiej jego teksty są miejscami porywające i mieszczą w sobie niemal żywy język ulicy. Muzyka Tomka to jego osobowość przelana w dźwięki i słowa. Jego dorobek artystyczny i kariera są imponujące i aż trudno uwierzyć, że dokonał tego jeden chłopak w tak krótkim czasie.

Gdybym był siedemnastoletnią dziewczyną to powiedziałbym: Tomek! I love you! Niestety dla Tomka, nie jestem nią, i powiem, że jego kariera budzi we mnie podziw równy ze zdziwieniem. Ale nie jest to zawiść, raczej szacunek. Tomek, kimkolwiek jesteś, rób to nadal!

Ale czy Wy stanęliście z Tomkiem po radosnej stronie życia?

Cechy charakterystyczne artysty: równanie: spontaniczna osobowość + wiara we własne talenty = taka mieszanka wybuchowa na polskiej scenie muzyki disco, której nie zneutralizowałby najlepszy saper, nawet wtedy, gdyby nazywał się Wojewódzki.

Źródło: http://www.tomaszniecik.pl/
http://www.facebook.com/pages/Tomasz-Niecik/305306796217
http://www.youtube.com/user/tomaszniecik
http://www.youtube.com/user/NawrotkaTv/videos?view=0
http://www.youtube.com/user/PRESTIGEklip/videos?view=0
http://www.youtube.com/user/spolprog/videos?view=0
http://www.youtube.com/user/DreamLightzStudio/videos?view=0
http://www.youtube.com/user/fairplaycrew/videos?view=0
http://www.youtube.com/user/MicronMovies/videos?view=0
http://www.youtube.com/user/bzicoolTV/videos?view=0&flow=grid
http://www.youtube.com/user/PWJARDbialystok/videos?view=0
http://rozmowywtoku.tvn.pl/aktualnosci,1025,n/tomek-niecik-odpowiada-na-wasze-pytania,58912.html
http://rozmowywtoku.tvn.pl/odcinki-online/chce-byc-gwiazda-jak-tomek-niecik,18475,o.html#ogladaj
http://rozmowywtoku.tvn.pl/odcinki-online/tomek-niecik-i-love-you,15126,o.html
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/tomasz-niecik-dziewczyny-zawsze-do-mnie-lgnely,73150.html
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/disco-polo-not-dead,59937.html
http://uwaga.tvn.pl/61396,news,,disco_polo_powraca,reportaz.html
http://uwaga.tvn.pl/61468,tresc,,czat_z_tomaszem_niecikiem,czat.html
http://tvnplayer.pl/programy-online/kuba-wojewodzki-odcinki,455/odcinek-163,piotr-gasowski-i-tomasz-niecik,S00E163,5182.html
http://muzyka.onet.pl/publikacje/tomasz-niecik-jak-kupie-sobie-okret-to-sie-ustatku,1,5213564,wiadomosc.html
http://www.viva-tv.pl/programy/1315-lowy-krola-disco
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101012/REG21/940989352
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110907/REG21/990029625
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111023/REG21/936288452
http://expressilustrowany.pl/seksowna-paulina-spod-sieradza-w-klipie-tomasza-niecika-film-zdjecia,artykul.html?material_id=509a9fa39a22ddac68000000
http://www.se.pl/rozrywka/plotki/tomasz-niecik-gwiazda-disco-polo-kim-jest-ten-wielowymiarowy-artysta_300813.html
http://www.fakt.pl/Discopolo-wrocilo-i-miazdzy-FILM,artykuly,82850,1.html

Przygotował: Mr Coco Jamboo

Zobacz także:

Udostępnij!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>