EMER

Źródło: http://on.fb.me/1h8KWZl
 

Już w najbliższą sobotę, 26 października br. swoje pierwsze urodziny w klubie Iguana w Brzozowej będzie świętował zespół EMER. Impreza będzie filmowana przez ekipę z iTV, a patronat medialny nad tym wydarzeniem objął DiscoPortal.Info. Czas zatem najwyższy przyjrzeć się tej rzeszowskiej formacji i skomentować, czy to był pracowity i owocny rok.

W 2012 roku w stolicy Podkarpacia, w Rzeszowie, mieście, które znane jest ze spektakularnych, nasuwających włochate myśli, budowli, powstał zespół EMER. W skład formacji niezmiennie wchodzą: Robert Bartusik (40 l.) i Marcin Dyś (36 l.), zawodowi muzycy z wieloletnim doświadczeniem estradowym, multiinstrumentaliści, po prostu – starzy wyjadacze. Marcin Dyś ukończył Wydział Wychowania Muzycznego Uniwersytetu Rzeszowskiego i jest klawiszowcem i pierwszym solistą, zaś Robert Bartusik jest muzykiem, aranżerem i kompozytorem, na scenie gitarzystą i solistą. Od imion muzyków pochodzi nazwa zespołu – „Em” (M jak Marcin) i „er” (R jak Robert).

Co ciekawe, panowie, zanim założyli zespół disco polo, gustowali w muzyce o trochę mocniejszych brzmieniach, w pop-rocku i rock’n’rollu. Te wcześniejsze sympatie muzyczne są przez Roberta i Marcina przemycane do muzyki tanecznej i w ten sposób powstał specyficzny klimat disco z mieszanką rocka, o którym mówił Robert dla tygodnika „Teraz Rzeszów” (z dn. 21 marca 2013 r.), że jest to „disco polo z elementami rock’n’rolla”.

Wspomniałem, że panowie pochodzą z Rzeszowa nieprzypadkowo, bowiem znam to miasto doskonale i wiem, że dla twórczości disco polo nie jest to miejsce zbyt przyjazne. Moje słowa potwierdza także Darek Krępski i Robert Bartusik w wywiadzie dla Pawła Pieniążka z 14 maja 2013 roku, które cytuję:

Darek Krępski (były menadżer zespołu): Podkarpacie było zawsze uważane za bastion rocka, powstało tu przecież wiele zespołów, które zrobiły karierę. Powstawały tu kluby i dyskoteki ale nie potrafiły się przekonać. Może właśnie dlatego, że nie było tych zespołów tak jak przykładowo na Białostocczyźnie. Rynek to reguluje. Jeżeli zespoły są na miejscu to się je zaprasza. Jest tu wiele zespołów weselnych, ale widocznie nie miały nigdy ambicji żeby robić coś więcej”.

Robert Bartusik: „Tu właśnie chodzi o te tradycje. U nas rynek rozwija się popowo, rockowo a nikt nie myśli o stronie discopolowej” (źródło: http://bit.ly/1djcDyx).

Tak właśnie pod górkę mieli członkowie formacji EMER, którzy mieszkali niemal na pustyni disco polo. Prześledźmy zatem ich działalność i przekonajmy się, czy ostatnie 12 miesięcy należy do straconych czy udanych.

Nie da się nie zauważyć, że panowie kładą mocny nacisk na wizerunek sceniczny. Na jednym z pierwszych zdjęć, które pojawiło się już w grudniu 2012 roku na fan-page’u zespołu EMER w Facebooku, widać dwóch muzyków w ciemnych stylowych okularach, jeden w kolorowej koszuli, drugi w czarnym t-shirt’cie z podobizną Johnny’ego Casha, legendarnego amerykańskiego muzyka country, zapewne jego idola.

Źródło: http://on.fb.me/1h8KWZl

Zdjęcie duetu EMER

Pierwsze utwory można było odsłuchać poprzez linki zamieszczone 20-22 stycznia br. na Facebooku (daty postów): ballada o miłości „Będę Cię kochał”, o rock’n’rollowym zabarwieniu „Myszka”, mocno elektroniczna „Jak Ci na imię” czy skoczna i chyba najbardziej z nich udana „Ładne dziewczyny”, a także popowa „Ona wyszła za mąż”. W ostatni dzień lutego br. opublikowana została piosenka „Kolczyki”, frywolna, najbardziej z dotychczasowych odważna jeśli chodzi o podteksty seksualne. Tuż przed Dniem Kobiet, zaledwie dwa dni przed tym świętem, pojawiła się kompozycja „Lola the best”, która w kobiecie eksponowała jej seksualny potencjał, rozkapryszenie, chęć lansu i niezbyt wyrafinowany gust jeśli chodzi o to, w jaki sposób spędza czas wolny. Nie przeszkadzało to jednak powiedzieć o niej, że jest „the best”. „Śliczna” to produkcja z 7 marca, która trochę reperuje obraz kobiety. Teraz jest piękna, cudowna, wspaniała i kochana. Nic więc dziwnego, że to właśnie ona była dedykowana paniom z okazji ich święta. Utwór zdobył 1. miejsce na liście „Disco hity” radia Leliwa.

3 kwietnia niespodzianką od EMER był utwór „Ładnie Ci w sukni”, w którym powtarzalność głównych fraz miała zapewnić kobietę o jej dobrym wyglądzie, zwłaszcza, że miała na sobie garderobę kupioną od tego, kto wystosowywał komplementy.

Pierwszy koncert disco polo zespół odbył przed grupą SOLEO, zaś pierwszy duży koncert EMER wykonał jako support przed występem formacji BOYS w rzeszowskiej Wytwórni (25 stycznia 2013 r.). Wtedy też odbywały się zdjęcia do ich debiutanckiego klipu do utworu „Jak Ci na imię” (przynajmniej taka była informacja). Kolejnym wyróżnieniem był występ w hali MOSIR-u przed występem formacji WEEKEND (18 kwietnia 2013 r.). EMER wystąpił także na kilku mniejszych festiwalach: na Festiwalu Muzyki Dance w Świeciu (29 maja 2013 r.), podczas II Festiwalu Ziemi Szydłowskiej Disco Polo & Dance (połowa lipca), na którym został laureatem nagrody (I miejsce) „Za całokształt działalności”. Ponoć panowie nie mieli lekko – wystąpili zaraz po przebojowej formacji AFTER PARTY, a w festiwalu wzięło udział ponad 30 zespołów z całego kraju. Była także I Gala Muzyki Dance i Disco Polo w Potworowie (10 sierpnia 2013 r.).

W drugiej połowie marca mogliśmy poznać tancerki EMER – dwie kruczowłose smukłe dziewczyny o charakterystycznej urodzie, i specyficznych imionach: Jana i Natasza.

Źródło: http://on.fb.me/1h8KWZl

Zespół EMER razem z profesjonalną kobiecą sekcją taneczną

Jak mogliście przeczytać powyżej, liczba piosenek EMER rosła szybko, jednak dzisiaj o prestiżu zespołów nie świadczy tylko muzyka, ale i obrazy do niej, a więc klipy. To, ile zespół zrealizuje klipów, ma duży wpływ na przebieg jego kariery i na samą popularność. I zespół EMER, znany z dbałości o wizerunek, zdawał się o tym pamiętać. Już 25 kwietnia 2013 roku na kanale zespołu w YouTube mogliśmy zobaczyć zapowiedź klipu do utworu … „Ładne dziewczyny”. Trochę byłem zaskoczony tym tytułem, bowiem, jak pamiętamy, chłopaki pierwotnie planowali zrobić klip do utworu „Jak Ci na imię”. Chyba mieli jednak dobrego doradcę, bowiem, w mojej ocenie, wybrali piosenkę lepszą i chyba, mając takie tancerki, łatwiejszą do pokazania w materiale filmowym.

Zobaczcie, jakie „cuda” czekają na widzów, komu urwał się film, i co będzie w teledysku!

Produkcja: DPstudio
Światło, montaż: Piotr Czyżowicz
Kamera: Dariusz Krępski

Te wszystkie działania przyniosły efekt. Kula popularności z czasem rosła i miała doprowadzić zespół do miejsca, w którym są teraz. W maju został opublikowany utwór „Dzika bomba” będący polską adaptacją bijącego rekordy popularności przeboju Sandu Ciorby pt. „Dalibomba” (od 22 lutego do 23 października br. na YouTube klip do tego utworu obejrzało 10,459 mln osób!). Wtedy też na antenie Radia Rzeszów odbyła się premiera singla „Tylko Ty”, a na poczcie głównej w Rzeszowie zabrakło kopert na płyty wysyłane fanom!

W pierwszym tygodniu czerwca odbyła się premiera romantycznego utworu „Aua”, całkiem odmiennego od pozostałych, melodyjnego, bardziej interesującego. Wkrótce też ich debiutancki klip „Ładne dziewczyny” został wyemitowany w TV.DISCO. Zaraz po premierze pojawiła się informacja, że rzeszowska formacja disco polo szykuje się do produkcji kolejnego klipu – do utworu „Myszka”! Nim jednak to nastąpiło, mieliśmy, po premierze telewizyjnej, premierę internetową klipu „Ładne dziewczyny”, która odbyła się dokładnie 15 czerwca. Trudno jest mi traktować debiutancki klip surowo, bowiem zawsze do tego, co powstaje po raz pierwszy, powinno się podchodzić z większą pobłażliwością niż do kolejnych produkcji. Niemniej jednak, z tych pozytywnych rzeczy można wymienić przede wszystkim … dziewczyny, egzotyczne, mocno wpisujące się w pamięć, a także naturalne sceniczne zachowanie muzyków, mówiące o tym, że są już zaznajomieni ze sceną aż nadto. Także obrazki z imprezki są mocno przekonujące, co nie zawsze tak łatwo się udaje.

Obejrzyjcie ten debiut i zwróćcie uwagę na fakt, że nazwa studia realizującego projekt wzbogaciła się o literkę „i”*:

W lipcu rozwój grupy EMER podkreśliła m.in. premiera utworu „Moja mała”, bardzo tanecznego, lekkiego, z minimalną ilością tekstu, który chyba w muzyce tanecznej nie ma aż tak dużego znaczenia. Ważne, by było miło, by ta muzyka dawała ludziom zmęczonym codziennymi problemami wytchnienie, o czym perorował w obronie decyzji o zmianie stylu muzycznego na muzykę mniej ambitną Robert we wspomnianym już wywiadzie dla tygodnika „Teraz Rzeszów”.

W sierpniu wydano utwór „Biegnę”, a wraz z nim rzeszowska formacja biegła w wyścigu do discopolowej sławy. Czy im się uda dobiec do mety? Odpowiedź na to pytanie z pewnością musi jeszcze poczekać.

Na pewno muzycy stosowali dozwolone wspomagacze, a jednym z nich była produkcja kolejnego klipu, tym razem do utworu „Myszka”. Zdjęcia z planu pojawiły się w połowie sierpnia, a miejscem zdjęć były urokliwe brzegi rzeszowskiej rzeki Wisłok. Dodam, że w klipie wykorzystano pierwszy w okolicy katamaran sprowadzony przez lokalnego przedsiębiorcę ze Stanów Zjednoczonych.

Źródło: http://on.fb.me/1h8KWZl

Zdjęcia z planu teledysku do utworu „Myszka”

Źródło: http://on.fb.me/1h8KWZl

Niestety, na oficjalną internetową premierę teledysku „Myszka” musimy jeszcze trochę poczekać.

Źródło: http://on.fb.me/1h8KWZl

Na internetową premierę tego klipu musimy jeszcze trochę poczekać

Źródło: http://on.fb.me/1h8KWZl

Z początkiem września odbyła się premiera kolejnego utworu EMER – „Balanga”. Jest to piosenka typu wyliczanka, niemniej jednak refren jest całkiem udany i aż się prosi o teledysk.

We wrześniu następuje rzecz świadcząca o pewnym rozwoju grupy – komercjalizacja EMER. Najnowszy numer „Hit dnia” stał się dostępny w serwisie Muzodajnia.pl, w komercyjnym portalu zajmującym się sprzedażą muzyki. Zaraz pojawiły się kolejne utwory EMER w tym serwisie. Utwory EMER stały się dostępne także w innym komercyjnym serwisie – Deezer.com. Piosenki można odtąd było także ustawić jako dzwonki w jednej z sieci telefonii komórkowej.

Końcem września rzeszowska formacja disco polo odwiedziła stację telewizyjną iTV, czego efektem była zapowiedź celebracji swoich pierwszych urodzin w sposób, jaki większość początkujących zespołów disco polo może pomarzyć – w klubie Iguana w Brzozowej odbędzie się specjalna na tę okazję impreza połączona z koncertami, zaś telewizyjną relację z tego wydarzenia przeprowadzi właśnie stacja iTV!

Dowiedz się więcej o tej imprezie – tutaj

Następują także zdjęcia do trzeciego teledysku – tym razem do utworu „W górę”, które odbywają się m.in. w legendarnym rzeszowskim klubie Akademia, a właściwie w jego nowej odsłonie. Sama premiera klipu zapowiadana jest na wiosnę.

Źródło: http://on.fb.me/1h8KWZl

Zdjęcie z wnętrza rzeszowskiej nowej Akademii podczas kręcenia najnowszego klipu EMER

Końcem września klip „Myszka” miał swoją telewizyjną premierę w programie „Discostacja” iTV. Za kilka dni „Myszka” została wyemitowana w TV.DISCO. Tymczasem oczekiwanie na odbiór połączenia z muzyką EMER stało się dostępne w kolejnych sieciach telefonii komórkowej.

Ostatnią informacją dot. EMER była ta, że utwór „Aua” znalazł się na składance „Disco Dance Club vol. 11”.

Jak poinformował mnie obecny menedżer zespołu, wkrótce EMER zaprezentuje piosenkę przygotowaną specjalnie dla strażaków, która stylem nawiązywać będzie do lekkich i tanecznych klimatów lat 90., a być może nawet do twórczości zespołu BIG DANCE.

Źródło: http://on.fb.me/1h8KWZl

EMER przeszedł daleką drogę w niewyobrażalnie krótkim czasie; czy ich kariera nabierze jeszcze większego rozpędu, czy pęknie niczym sztucznie nadmuchany balon?

Już choćby ta opowieść o rocznej rzeszowskiej formacji EMER daje nam dużo do myślenia i pokazuje, jak robić muzykę. Nie chce od razu wyrokować, czy Marcin i Robert odniosą jakiś spektakularny sukces w tej branży, bo na to jest z pewnością za wcześnie. Są oni jednak doskonałym przykładem, jak nie marnować czasu, a skrzętnie go wykorzystywać. Z niemal nieśmiałych muzyków, którzy przed pierwszym koncertem w roli muzyków disco polo występując przed SOLEO denerwowali się tak, jakby to był ich pierwszy występ w ogóle, stali się formacją, która ma w swojej historii nie tylko liczne koncerty, ale i trzy w zasadzie zrealizowane już teledyski i przed sobą wielką imprezę urodzinową z udziałem jednej z czołowych telewizji muzycznych w kraju. To pokazuje nie tylko to, że ciężka praca się opłaca, ale i daje szersze pojęcie o całej branży, często nieprzewidywalnej, często kapryśnej, ale jednak prężnie rozwijającej się, potrafiącej w mgnieniu oka ze zwykłych ludzi zrobić królów, a z Kopciuszka uczynić księżniczkę.

Czy EMER dołączy do panteonu sław? Trudno orzec, ale na pewno dzisiaj są w tym miejscu, o jakim rok wcześniej nie śmieli nawet marzyć.

*(co wzbudziło na naszym portalu pewną irytację, bowiem od początku mówiliśmy o sobie jako o ekipie IDP, a mając pewne plany … ale to nie miejsce na tego typu refleksje)

Źródło: http://bit.ly/1djcDyx
http://on.fb.me/1h8KWZl
http://bit.ly/1ahPDgm
http://bit.ly/1djBsug
http://bit.ly/1cejnye
http://bit.ly/1a1iEZA
http://bit.ly/1dk0wBA

Przygotował: Mr Coco Jamboo

Udostępnij!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>